>
Autentyczne pisanie
Autentyczne pisanie
Autentyczne pisanie

Co łączy autentyczność z niedoskonałością?

27 lutego 2015
Ania Piwowarska

Źródło zdjęcia

Notatka ta będzie chaotyczna i niedoskonała

Zgodnie z ideą NOTATEK O PISANIU. Zgodnie z zapowiedziami, które znalazły się we wpisie Dlaczego zamiast bloga notatki o pisaniu.

Jak bowiem inaczej pisać o niedoskoskonałości?

Jak w sposób uporządkowany i poukładany w jednej notatce napisać o trudnych emocjach, poczuciu, że jest się niewystarczającym, o strachu, wstydzie i wrażliwości, która może być ciężarem i która naraża na zranienia?

I jak połączyć to z odwagą, autentycznością, odpuszczeniem, odczuwaniem radości i wdzięczności?

Jak napisać o tym wszystkim, co Brené Brown ujęła w swojej dwudziestominutowej przemowie i co tak bardzo mnie ujęło, że postanowiłam się tym podzielić? I jak to zrobić nie przepisując jednocześnie jej słów i całych zdań?

Nie wiem.

I dlatego postanowiłam zacząć od samego przemówienia.

O emocjach i pełnym sercu – o wdzięczności, radości, kreatywności, które się biorą z wrażliwości – z dopuszczenia do siebie wszystkich emocji – i tych przyjemnych i tych trudnych.

O potędze wrażliwości. I o tym, co się dzieje, gdy pozwalamy sobie na niedoskonałość.

Chaotyczne notatki z przemowy, czyli co mam ochotę zabrać ze sobą:

Odwaga z serca

Odwaga – po angielsku COURAGE pochodzi od łacińskiego słowa COR – serce.

Bardzo podoba mi się koncepcja odwagi, jako opowiedzenia historii o tym, kim się jest naprawdę – całym sercem. W moim odczuciu jest to kwintesencja autentycznego pokazywania siebie w tym, co się robi.

Poczucie wartości

Opiera się na wierze i wewnętrznym przekonaniu, że jest się wartym miłości i przynależności. Mając wewnętrzne poczucie własnej wartości – zakorzenione głęboko w sobie – można żyć pełnym sercem. Ponieważ nie każdy dostaje je w pakiecie – można nad nim pracować – np. w trakcie terapii.

Wrażliwość

Jest jądrem wstydu, strachu i walk o poczucie własnej wartości. Ale też miejscem narodzin radości, kreatywności, poczucia przynależności i miłości.

Strach przed zranieniem

Próby opanowania wrażliwości – poprzez tłumienia lęku, smutku, trudnych uczuć sprawiają, że pozbawiam się radości, wdzięczności i odczuwania szczęścia. Nie można bowiem wybiórczo tłumić emocji. Tylko wystawiając się na zranienie, mogę doświadczać w życiu pełni i wszystkich uczuć.

Odwaga bycia niedokonałym

Odpuszczenie tego, kim sądzę, że powinnam być, by być tym, kim jestem. To także zaprzestanie kontroli i przewidywania i połączenie z moją wrażliwością.

Jestem wystarczająca!

Taka jaka jestem, z moją wrażliwością, wszystkimi odmianami strachu, które we mnie mieszkają. Gdy mam poczucie, że jestem wystarczająca – jestem milsza i łagodniejsza dla samej siebie. A to mi pomaga bardziej niż poganianie się batem. Dzięki temu realizuję moje marzenia w spokojniejszy sposób – doświadczając przy tym chwil radości – zamiast ciągłego napięcia.

Powyższy miks jest sumą notatek i przemyśleń, które pojawiły się w mojej głowie podczas czytania i które zanotowałam w postaci prawie mapy myśli (jeśli czytasz LISTY O PISANIU to wiesz dobrze, o czym mówię, a jeśli nie, a CHCESZ – to zajrzyj do stopki na stronie głównej).

Jeszcze bardziej chaotyczne cytaty i inspiracje:

KAŻDY SIĘ WSTYDZI.

KAŻDY SIĘ WSTYDZI TRZECH RZECZY,

ŻE NIE JEST ŁADNY.

ŻE ZA MAŁO WIE.

I ŻE NIEWYSTARCZAJĄCO DOBRZE RADZI SOBIE W ŻYCIU.

KAŻDY.

Dlaczego więc nikt się do tego nie przyznaje? Dlaczego nikt o tym nie mówi? O ile łatwiej by nam się rozmawiało na przyjęciach, gdyby można to było powiedzieć głośno.

Małgorzata Halber „Najgorszy człowiek na świecie” (debiutancka książka autorki komiksu Bohater)

Tam, gdzie miałam najwięcej odwagi, najwięcej otrzymałam. Kiedy patrzę wstecz, na moje życie, dostrzegam pewną prawidłowość: zawsze byłam wynagradzana za odwagę, bardzo hojnie. Odwagę, by powiedzieć to, co myślałam – nawet jeśli pod spodem był lęk przed byciem zranioną albo odtrąconą. Odwagę, by zostawić kogoś lub coś, co już nie było w zgodzie ze mną, a co przez długi czas było częścią mojego życia. Odwagę, by podążać za intuicją, przeczuciem, którego nikt nie wspierał i nie aprobował. 

Claudia Casanovas, Felisa Chalcoff „Sztuka pomagania. Jak dawać i przyjmować pomoc”

Sadness

Autentyczność polega nie tylko na zdobywaniu wiedzy i siły, ale też na akceptacji własnej słabości i wrażliwości.

Brené Brown „Dary niedoskonałości”

Jeśli poświęcimy nasze życie czekaniu na to, aż staniemy się perfekcyjni lub kuloodporni, to zniszczymy nasze relacje i zaprzepaścimy okazje, które mogą się już nigdy nie powtórzyć, zmarnujemy nasz cenny czas i talenty, unikalny wkład, który tylko my możemy wnieść w życie innych ludzi.

Perfekcja i kuloodporność mogą nas nęcić, lecz nie leżą w zasięgu ludzkiego doświadczenia. Na arenę, czymkolwiek miałaby ona być – ważną dla nas relacją, ważnym spotkaniem, uczestnictwem w procesie kreacji czy trudną rozmową z członkami rodziny – musimy wejść z wielką odwagą i gotowością do zaangażowania się. Zamiast siedzieć z boku, krytykować i udzielać rad, musimy odważyć się wyjść do ludzi i pozwolić się zobaczyć. To właśnie jest wrażliwość. To wykazanie się wielką odwagą.

Brené Brown „Z wielką odwagą”

Jestem bardzo ciekawa, co o tym myślisz?

Czy postrzegasz swoją wrażliwość jako oznakę słabości czy siły?
Jak sobie z nią radzisz na co dzień?

16 komentarzy

  1. Ewa 27 lutego 2015, 14:09 #
    Dziękuje za ten filmik. Dał mi do myslenia.
    • Ania Piwowarska 27 lutego 2015, 14:31 #
      Bardzo się cieszę :) Nie jest łatwo tak całkiem swobodnie rozmawiać o strachu i wstydzie i odsłaniać własną wrażliwość. Ale jestem przekonana, że warto próbować o tym rozmawiać. I że postawa otwartości (również na zranienia) pozwala pełniej żyć i mocniej doświadczać życia we wszystkich jego przejawach.
  2. Nikko 27 lutego 2015, 17:00 #
    Aniu - dzięki za inspirację. Brown podejmuje wszystkie wątki z którymi "chodzę" od lat. Wrażliwość im więcej mam z nią kontaktu tym lepszy mam kontakt ze sobą i innymi istotami. Pomiędzy zbroją a nagością tam jestem - wystarczająco niedoskonała i szalenie odważna. Popełniająca błędy, walcząca, płacząca, nie mogąca płakać, rywalizująca, współczująca - w drodzę do pełnego serca. Dzięki Ci za to dzisiejsze przypomnienie. "Odwaga to opowiedzieć historię o tym kim się jest naprawdę całym sercem". Love. N
  3. mel 28 lutego 2015, 11:40 #
    Jakiś czas temu ten ted zrobił na mnie piorunujące wrażenie, trafił do mnie w odpowiednim czasie i wchłonęłam treść jak gąbka. Teraz kończę czytać "Dary niedoskonałości", bo chciałam dalej brnąć w ten temat i to niezwykłe, do ilu podobnych przemyśleń doszłam sama (ale nie były DOŚĆ DOBRE, żeby mnie samą przekonać, potrzebowałam tego samego napisanego przez NAUKOWCZYNIĘ). Zaskakujący jest dla mnie wniosek, że chociaż jestem zdeklarowaną ateistką przez ponad połowę swojego życia, to od jakiegoś czasu jestem jednak bardzo duchową osobą. Poszukiwanie tej duchowości stało długo w sprzeczności ze mną (jak mi się wydawało), a od jakiegoś czasu szczerze i gorąco wierzę w przepływ energii i totalną jedność wszechświata :)) Rozpisałam się nieco nie na temat - a chciałam powiedzieć, że to, co było wynikiem moich przemyśleń z ostatnich... 3 lat (?) (okupionych dość ciężko, trzeba przyznać) Brene mi potwierdza, uzupełnia i jeszcze stempluje tytułem naukowym. Dbam o siebie bardziej :)
    • Ania Piwowarska 28 lutego 2015, 15:38 #
      Mel, dziękuję Ci za ten głos :) Ja też czytam „Dary niedoskonałości", żeby sobie głębiej z tym pobyć. To stemplowanie tytułem naukowym jest ciekawe i daje mi do myślenia – ilekroć czytam coś, co wcześniej sama przeczuwałam i ilekroć znajduję w moich notatkach sprzed kilku lat czy miesięcy myśli, które później czytam „podstęplowane” i uznaję za genialne. To chyba właśnie łączność z wszechświatem, o której piszesz powoduje taką synchroniczność – albo jesteśmy tymi małpami z drugiej wyspy :)
  4. Agnieszka 2 marca 2015, 21:21 #
    Aniu dziękuję za ten filmik. Poryczałam się. Jestem beksą. Jestem niedoskonała. Pozdrawiam:))
  5. Asia 10 marca 2015, 23:09 #
    Pieknie zebrane 'serce' badań :) To tylko dodam mały cytat: „Kiedy zatrzymamy się na chwilę i przyjrzymy naszemu życiu, to uświadomimy sobie, że nic nie jest trudniejsze do zniesienia niż życie tuż obok tego życia, które moglibyśmy mieć, gdybyśmy tylko odważyli się pokazać siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy.'' Brené Brown
    • Ania Piwowarska 11 marca 2015, 11:40 #
      Dziękuję bardzo za twoje słowa i za słowa Brene (tę to można cytować) :) Jako, że jesteś specjalistką od Brene i jej metody - to dla mnie bardzo cenne.(Asia prowadzi warsztaty Z WIELKĄ ODWAGĄ – THE DARING WAY™ w oparciu o metodologię Brene Brown, który można znaleźć tu: www.joannachmura.pl)
  6. Diana 12 lipca 2015, 08:29 #
    Aaaa zryczałam się już w połowie. Kurde, nawet nie wiesz jak dobrze, że dzisiaj to przeczytałam i posłuchałam, ale po przerwie, bo emocje były zbyt silne. Mam taki wielki bat, noszę go dzień w dzień ze sobą i gonie się jak szkodnego kota o wszystko... przeraziłam się samej siebie... nie zdawałam sobie z tego sprawy...
    • Ania Piwowarska 12 lipca 2015, 14:22 #
      Diano – dla mnie też słuchanie Brene (a potem czytanie) było mocnym doświadczeniem :) Taki mechanizm poganiania się batem to jest coś, z czym zmaga się wiele osób – jedyny znany mi sposób, żeby go osłabić, to być uważnym na siebie i łapać się za rękę, kiedy się uruchamia – i wtedy zadbać o siebie i się sobą zaopiekować – zamiast poganiać :)
  7. Anna 3 grudnia 2015, 10:00 #
    Zgadzam sie i dziękuje za inspirujący tekst. Mam ochotę siegnąć po Pani książkę, zapowiada sie ciekawie i jest to akurat temat, który mnie interesuje. Serdeczne pozdrowienia!
  8. Ania S 19 stycznia 2016, 17:40 #
    Powiem szczerze, że już kilkakrotnie oglądałam wystąpienie pani Brown. Za każdym razem odkrywam w nim coś nowego. Ale to o czym ona mówi nie jest proste. Przebić się przez mur naszego wyobrażenia o sobie i dać się ponieść... Chyba niewielu z nas to potrafi. Co mnie przykuwa w tej prezentacji to momenty ciszy na sali. Pani Brown dokładnie wie, że uderza w najczulsze punkty osób na widowni. Oraz w najczulsze punkty osób siedzących za ekranem komputera. Cieszę się, że są takie materiały, które skłaniają nas do głębokiej refleksji nad sobą. Wierzę, że w pewnym momencie uda się zburzyć mur, który sami sobie wybudowaliśmy.
    • Ania Piwowarska 15 lutego 2016, 21:49 #
      Ja też w to wierzę i też za każdym razem znajduję w tym wystąpieniu coś nowego i krzepiącego. Jestem też pełna podziwu jak dużo bogatej treści z książki „Dary niedoskonałości” (i badań) udało się jej przekazać w ciągu tych 20 miniut.

Co o tym myślisz? Zostaw swój komentarz: