Autentyczne pisanie
Autentyczne pisanie

Katalog zdań zużytych albo coś innego

6 listopada 2013
Ania Piwowarska

Krążyła kiedyś po internecie tak zwana „ściąga z przemówień”, występująca też pod oficjalną nazwą: Uniwersalny Kod Przemówień. Za pomocą tego narzędzia można było stworzyć dowolne przemówienie na dowolny temat. Takie w rodzaju:

Nie zapominajmy jednak, że aktualna struktura organizacji wymaga sprecyzowania i określenia dalszych kierunków rozwoju.

Narzędzie to istnieje w postaci tabelki, która przypomina, jak kiedyś wyglądał internet. Jest wciąż do odkopania w mrocznych i odległych zakątkach sieci (nie trzeba kopać – można kliknąć).

A uniwersalne przemówienia z jego pomocą tworzy się tak:

Otwieramy stronę, wybieramy w tabelce dowolne zdanie z rubryki 1., a następnie łączymy je z dowolnym zdaniem z rubryki 2. oraz kolejno 3. i 4. Przy pomocy rzeczonej tabelki – stosując najróżniejsze połączenia – da się ponoć stworzyć przemówienie trwające nawet 40 godzin.

Przemówienie bez sensu, nie na temat i nudne. Ale jednak brzmiące jak przemówienie.

Ale dlaczego o tym piszę? Przecież wcale nie zamierzam was namawiać do tworzenia nudnych przemówień na 40 godzin. Ani nawet na 40 minut.

W poprzednim wpisie Wyświechtanych zwrótów unikaj jak ognia zachęcałam do dzielenia się w komentarzach zdaniami, które uważacie za wyświechtane i zużyte. A tym razem postanowiłam zebrać je razem. W katalogu, otwartej liście, czy też po prostu w jednym wpisie.

I wtedy to przypomniałam sobie o Uniwersalnym Kodzie Przemówień. Niby jest to ściąga. Niby ktoś miałby z tego korzystać do produkcji tych nudnych przemówień. Ale narzędzie to bardziej obnaża niż pomaga w czymkolwiek – przynajmniej ja tak go rozumiem.

I tak samo jest z tym postem.

Z komentarzy pod wpisem na blogu i na Facebooku oraz mojej własnej kronikarskiej działalności powstała ta lista. Nie zamknięta, a ciągle otwarta.

Nie jest to żaden indeks zwrotów zakazanych.
To po prostu zestawienie zdań, na które warto uważać, kiedy się pisze i chce się być czytanym.

Ale możecie ją spalić natychmiast.

Albo zachować i wykorzystywać regularnie jako ściągę do pisania metodą kopiuj – wklej.

Może zamiast na 40 godzin przemówień wystarczy wtedy do zapełnienia całego internetu nudnymi i sztampowymi tekstami.

Choć akurat tego – jak już pewnie wiecie – nie polecam.

————————————————————————————-

KATALOG ZDAŃ ZUŻYTYCH ALBO LISTA:

Nasza firma wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom klientów.

Oferujemy najnowocześniejsze rozwiązania.

Nasza oferta jest kompleksowa.

XX to nasza pasja.

W naszej ofercie każdy znajdzie coś dla siebie.

Naszym atutem jest kilkunastoletnie doświadczenie w branży XX.

Oferujemy naszym klientom szeroki asortyment produktów i usług.

Do każdego klienta podchodzimy indywidualnie.

Jesteśmy młodą, dynamiczną firmą.

Oferujemy kompleksowe podejście.

Naszym celem jest satysfakcja klientów.

Nie boimy się nowych wyzwań.

Dostosowujemy się do wymagań klientów.

Rozumiemy jak ważne jest XX, dlatego oferujemy XX.

W pełni rozumiemy oczekiwania naszych klientów.

Jesteśmy wysokiej klasy specjalistami.

Nasza dewiza to wysoka jakość usług oraz konkurencyjne ceny.

————————————————————————————-

Lista ta albo katalog nie ma początku. I nie ma też końca. Na pewno nie wyczerpuje tematu. Ale i tak mam nadzieję, że pomoże wam chociaż trochę.

Bo sama świadomość, że przy pisaniu mogą nam się przytrafić zwroty wyświechtane, zdania zużyte i pewna w związku z nimi uwaga – to już całkiem sporo.

A może masz ochotę o tym podyskutować?

10 komentarzy

  1. Danka 6 listopada 2013, 11:45 #
    Podoba mi się, jak piszesz.
  2. Liudmyla 6 listopada 2013, 13:05 #
    Wszystko Genialne jest krótkie i proste
  3. Agnieszka Swaczyna 16 listopada 2013, 12:56 #
    Och, to ja dodam coś z mojej branży: "kancelaria X świadczy kompleksowe usługi prawne", albo: "kancelaria bezpiecznie doprowadzi cię do wyznaczonego celu". Mogłabym mnożyć takie nic nie znaczące zdania bez końca.
    • Ania Piwowarska 16 listopada 2013, 21:49 #
      Lista sie nie kończy a każda branża może dodać kilka swoich przykładów :)
  4. Agata 21 listopada 2013, 14:23 #
    Sęk w tym, że często zamawiający życzą sobie tego typu zdań, bo konkurencja tak ma i oni też tak chcą. Ma być, że oferta jest kompleksowa, a oni elastycznie podchodzą do oczekiwań i koniec. Rzadko zdarzają się ci, co chcieliby łamać schematy.
    • Ania Piwowarska 21 listopada 2013, 14:27 #
      Tak - to prawda. Sęk w tym, że klienci często nie wiedzą, że można inaczej, a rolą copywriterów i osób zajmujących się szeroko pojmowanym marketingiem jest również doradzać, a nie tylko wykonywać polecenia - przynajmniej ja tak postrzegam moją rolę :)
    • Marta 1 października 2014, 10:44 #
      Ot, co. Klienci podrzucają strony konkurencji i chcą, żeby na takiej bazie stworzyć ich tekst. Kiedy pytam, co ich wyróżnia spośród konkurencji, często okazuje się, że nawet nie mają wszystkich usług u siebie. Moje propozycje, moimi propozycjami, a efekt końcowy i ostatnie słowo i tak należy do klienta :)
      • Ania Piwowarska 1 października 2014, 12:04 #
        Jest nawet takie powiedzenie, że klient ma taką stronę, na jaką zasługuje. Ja staram się dać wybór i wskazać inne możliwości :)
  5. Daria Stolarska 21 marca 2014, 12:11 #
    Przeglądałam ten blog, trafiłam na ten wpis i nie mogłam się powstrzymać od komentarza :)Kilka lat temu pracowałam w firmie z branży wentylacja-klimatyzacja-automatyka budynkowa. Na stronie mieli napisane, że są liderem rynku. Problem w tym, że w Polsce działało kilka takich firm i każda pisała, że jest liderem rynku :DA teksty "jesteśmy młodym, prężnym, rozwijającym się zespołem" to prawdziwa zmora. Najgorsze jest to, że często ze strony nie wynika, kto tam pracuje. Żadnych nazwisk, zdjęć właścicieli...
    • Ania Piwowarska 21 marca 2014, 14:19 #
      Wyruszałam na samotną "krucjatę" - a po drodze spotykam osoby, które myślą podobnie i które też rażą takie sformułowanie odmieniane w każdym przypadku i na każdej stronie z danej branży. To bardzo budujące :)

Co o tym myślisz? Zostaw swój komentarz: